Dzisiaj jest: 23 Maj 20193,344,407 Unikalnych wizyt









Archiwum www.hutnik.krakow.pl:





Zapamietac?

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Orkan Szczyrzyc - Hutnik. Relacja kibicowska.


GlobeTrotters'02Zaledwie kilka dni po meczu w Limanowej wypadł nam kolejny wyjazd, tym razem w środku tygodnia do Szczyrzyca. Dla niektórych był to finisz istnego maratonu meczowego, najwytrwalsi zaliczyli cztery mecze w ciągu pięciu dni. Dzień wcześniej odbywał się w Krakowie mecz reprezentacji. Redakcja co prawda nie była na nim obecna ale być może kogoś uda się nakłonić na wysiłek i napisanie paru słów, choć z relacji jakie słyszeliśmy, to podobno nie ma zbytnio o czym. A z takiego wyjazdu do Szczyrzyca to zawsze się coś znajdzie. Szczyrzyc to wieś położona w południowo wschodniej części Małopolski, gdzieś za Dobczycami, Raciechowicami. Dojazd jest nieciekawy, cały czas jedzie się krętymi i dziurawymi drogami. Jedyną atrakcją są przyjemne dla oka widoki, zwłaszcza jeśli trafi się na odpowiednią aurę – nie tym razem. Wreszcie, trochę błądząc, docieramy do Szczyrzyca. Wieś jakby wymarła, nikogo nie widać poza zjeżdżającymi się kibicami Hutnika i kilkoma stałymi jak widać bywalcami miejscowych barów. Podobno miejscowe władze przeprowadziły propagande w stylu “przyjeżdża patologia z Huty, kto może niech zostanie w domach”. Stadion Orkana to skromna trybunka z jednej strony i las z drugiej. Zajmujemy miejsce w prowizorycznej klatce i dopingujemy piłkarzy Hutnika w około 70 osób. Zaraz obok nas usadowił się sektor miejscowych, kilkudziesięciu chłopców w wieku przed i wczesnogimnazjalnym bardzo dzielnie dopingowała swój klub. Mają na wyposażeniu jedną flagę i szaliki. W Szczyrzcu mieszka kilku kibiców Hutnika i jak widać mają oni niezły wpływ na miejscową młodzież, która po spotkaniu nas... pozdrawia. Liczymy, że to nie był incydent i uwielbienie do Hutnika zagości u nich na zawsze. Warto pochwalić starszych kibiców HKS-u ze Szczyrzyca za pomoc w organizacji transportu do Krakowa dla ekipy busowej, gdyby nie to prawdopodobnie kwitli by tam do rana. Choć trzeba uczciwie przyznać, że nie byłaby to taka zła opcja. W Szczyrzycu jest bardzo ciekawy pensjonat, zadbany i nieźle urządzony, z miłą obsługą i przystępnymi cenami. Podobnie zresztą jak sklep, obsługiwany zza lady przed dwie młodziutkie miejscowe bardzo sympatyczne dziewoje. Kilka słów należy poświęcić wydarzeniom na boisku. Hutnicy zagrali może i ambitnie ale na nie wiele się to zdało w konfrontacji z atletycznie grającymi miejscowymi. Nieliczne okazje, które stwarzali w dramatyczny sposób marnowali, w tym rzut karny pod koniec meczu. W pewnym momencie nie wytrzymujemy i intonujemy pewną piosenkę, której drugim członem jest fraza “Hutnik grać”. Nie miało to absolutnie na celi zbluzgania naszych grajków, przeciwnie, liczyliśmy, że wywołamy u nich pewien wstrząs. Nie udało się, trudno, na pewno przyjdziemy na następny mecz i będziemy ich dopingować ale muszą wiedzieć, że ich indolencja boiskowa nie jest nam obojętna. W związku z tym zachowanie naszego grającego treneiro po meczu, który się bardzo oburzył na rozpaczliwe pretensje jednego z kibiców było bardzo nieadekwatne do sytuacji. Więcej spokoju i zimnej krwi panie Krzyśku, myślimy, że od zawodnika tej klasy i z takim doświadczeniem można tego wymagać.



huteusz, 10 wrzesień 2010 16:04:42 1 Komentarzy ˇ 2204 Czytań


Komentarze


huteusz dnia 10 wrzesień 2010 17:37:22

Redakcja bardzo żałuje że nie mogła się stawić smiley
Dodaj komentarz


Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Designed by Szymon Dziukiewicz. Powered by PHP-Fusion Strona Glowna | Forum | Galeria | Hutnik TV | Klub | Stadion | Kibice