Dzisiaj jest: 14 Grudzień 20183,274,401 Unikalnych wizyt









Archiwum www.hutnik.krakow.pl:





Zapamietac?

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Remis na zakończenie.


MeczHutnik Nowa Huta - Orzeł Balin 1-1 (1-1)
Bramki: 21' Ryndak, 24'Nawrot,
Żółte kartki: Nawrot - Domurat. Widzów 900.
Sędzia: Andrzej Klich (Tarnów).

HUTNIK: Stępniowski - Jarosz, Kukla, Kozak, Zimny - Salamon (88 Gadula), Zdziński (70 Białkowski), Nawrot, Gamrot (64 Buras) - Szewczyk (78 Dudziński),Stanek.
ORZEŁ: Pisarek - Domurat, Guzik, Zdanowski, Jaromin - Wolny, Suwaj (72 Lichota), Ryndak, Stępień - Motyka, Cichoń (82 Nowak).

Kończący rundę jesienną mecz z Orłem Balin, odbył się wyjątkowo w sobotę o godzinie 13:00. Na stadion przybył prawie tysiąc widzów. Na płocie powieszone zostały flagi takie jak: Jagiellońskie, Śródmieście, Na zawsze Hutnik. Suche Stawy, czarna Hutnik oraz Fighters. W trakcie meczu już tradycyjnie prowadzona była wojna osiedli. Na początku spotkania, piłkarze weszli na murawę niosąc flagi, które zostały przekazane kibicom. Przez większość spotkania prowadzony był bardzo dobry i głośny doping, w asyście 20 flag.
Na boisku, w pierwszych minutach spotkania dominowała drużyna Orła. Z początku, to właśnie ten zespół stwarzał groźniejsze sytuacje. W 5 minucie, jeden z zawodników gości próbował strzału, jednak okazał się on niecelny, zaś w 14 minucie  Hutników uratował słupek. Hutnicy również próbowali ataków, jednak były one nieskuteczne. W 21 minucie Ryndak wykorzystał jednak błąd defensywy Biało-Błękitno-Niebieskich, wszedł między dwóch obrońców i zdecydował się na strzał, zdobywając jednocześnie bramkę. Nie trzeba było długo czekać na ripostę Nowohucian. W pozornie niegroźnej sytuacji Nawrot oddał strzał z 18 metra, dzięki któremu Hutnicy wyrównali wynik spotkania. Hutnik starał się wyjść na prowadzenie, jednak strzały były niecelne. Pod koniec pierwszej połowy spotkania do głosu znowu doszli goście, którzy kilkukrotnie próbowali szczęścia, jednak nieskutecznie.
Druga połowa okazała się o wiele nudniejsza niż pierwsza. W 47 minucie padł w polu karnym Domurat, jednak sędzia nie dopatrzył się w tym żadnego przewinienia. Później, Zdziński próbował strzału na bramkę, który okazał się jednak nieskuteczny. Później szansę mieli między innymi Pisarek i Zdanowski. W 80 minucie szczęścia próbował Cichoń, jednak znów zabrakło precyzji. Do końca spotkania, mimo wielu chęci z obu stron, nie doszło do zmiany wyniku.
Hutnik po tym meczu podtrzymał swoją serię meczy bez porażki. Był to jednocześnie ostatni mecz ligowy. Biało-Błękitno-Niebiescy na jesień zagrają jeszcze mecz Pucharu Polski z Proszowianką Proszowice, na który serdecznie zapraszamy!





huteusz, 06 listopad 2010 18:43:17 0 Komentarzy ˇ 1388 Czytań


Komentarze


Brak komentarzy.
Dodaj komentarz


Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Designed by Szymon Dziukiewicz. Powered by PHP-Fusion Strona Glowna | Forum | Galeria | Hutnik TV | Klub | Stadion | Kibice