Dzisiaj jest: 17 Grudzień 20183,275,091 Unikalnych wizyt









Archiwum www.hutnik.krakow.pl:





Zapamietac?

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Trzebinia pokonana po dramatycznym meczu.


MeczHutnik Nowa Huta - MKS Trzebinia/Siersza 2:1 (1:1)
Bramki: 44' Jurkowski, 73' Białkowski - 41' Lickiewicz
Żółte kartki: Nawrot - P. Szczepanik. 

HUTNIK: Kusak – Jurkowski, Lipowiecki, Urbaniec, Guja – Nawrot, Gamrot, Kozak, Stanek (68 Zdziński) - Ł. Cichy (68 Dudziński), Białkowski (87 Krawczyk).

MKS: Wilk - Czyszczoń, Cieszyński, Ołownia, P. Szczepanik - T. Szczepanik, Lickiewicz (78 Muras), Czech (78 Rogalski), Kowalik - Jędrzejczyk, Pająk (78 Ciepichał).

Widzów: 600 (z tego 449 sprzedanych biletów).

Galeria: kliknij tutaj.

 Mecz Hutnika z Trzebinią przyciągnął na Suche Stawy około 600 fanów Biało-Błękitno-Niebieskich. Na płocie powieszono flagi: Czyżyny, Śródmieście, Brytyjka, Nowa Huta i Suche Stawy. Z początku frekwencja nie wyglądała zbyt dobrze, a prowadzony doping ze względu na małą liczbę kibiców był średni. Pod koniec meczu jednak rozkręcił on się na dobre, zwłaszcza wtedy gdy w doping włączona została cała trybuna. Pod względem kibicowskim był to dosyć przeciętny mecz.
 Pod względem piłkarskim, początek meczu nie należał do zbytnio ciekawych. Przewagę mieli Hutnicy, lecz również MKS stwarzał sytuacje. Ciekawiej zaczęło się w 41 minucie, kiedy to drużyna Sierszy przeprowadziła akcje, wymienili podania, i w dużym zamieszaniu Lickiewicz, stojący na 6 metrze, mijając bez problemu obrońców Hutnika, wepchnął ją wślizgiem do bramki. Goście, będący na fali atakowali, jednak wszystko zmieniło się gdy Hutnik wyrównał. W z pozoru niegroźnej sytuacji, Pająk stracił piłkę i po chwili Jurkowski oddał bardzo efektowny strzał z 20 metra. Po przerwie, Hutnicy nadal przeważali. Stwarzali oni wiele groźnych sytuacji, między innymi Białkowski, w sytuacji sam na sam nie zdołał pokonać bramkarza. W 73 minucie Biało-Błękitno-Niebiescy stworzyli akcje która przeważyła o wyniku spotkania. Białkowski z prawej strony wbiegł w pole karne, minął przeciwników, i oddał strzał. Piłka wpadła pod poprzeczkę, mimo tego iż bramkarz zdołał jej dotknąć. Nowohucianie mieli jeszcze wiele sytuacji, jednak zdecydowanie brakowało im skuteczności. Do głosu zdążyli za to raz dojść jeszcze piłkarze z Trzebini. Na szczęście uderzenie Kowalika z linii pola karnego okazało się niecelnym.





huteusz, 28 sierpień 2011 20:03:51 0 Komentarzy ˇ 1335 Czytań


Komentarze


Brak komentarzy.
Dodaj komentarz


Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Designed by Szymon Dziukiewicz. Powered by PHP-Fusion Strona Glowna | Forum | Galeria | Hutnik TV | Klub | Stadion | Kibice