Dzisiaj jest: 23 Sierpień 20193,375,032 Unikalnych wizyt









Archiwum www.hutnik.krakow.pl:





Zapamietac?

Zapomniane hasło?
Wy¶lemy nowe, kliknij TUTAJ.
Gornik W. - Hutnik 2:2


Oceniając mecz wypada podkre�lić dobre tempo. Dłuższa ławka raczej sprawiła, że to górnicy mieli więcej sił po koniec meczu. Słabo wypadł od początku grający Phil Swenda, gubił się i nie nadążał za akcjami, mało wspierał chętnego do gry Dariusza Dutka. Do szatni to hutnicy schodzili z jednobramkową stratą. Druga odsłona rozpoczęła się od ataków Hutnika. Do gry za Swenda wszedł Piotr Antas i ożywił nieco grę hutników z przodu. Agresywniej zagrał Robert Stanula, który włączał się w ataki go�ci. Niezastąpionym ogniwem Hutnika staje się jednak Krzysztof Lipecki. Był wszędzie, jest wszędzie � rozbija ataki i sam atakuje, panuje wzorowo nad piłką i posyła ją tam gdzie chce. W drugiej odsłonie nieco odważniej zaczął grać także Piotr Madejski i co ważne skutecznie Dariusz Dutka.

To on najpierw wyrównał a potem podwyższył wynik meczu. Gospodarze nie rezygnowali jednak z co najmniej wyrównania stanu meczu. Udało im się do po pięknej bramce Kwiecińskiego. Po wyrównaniu górnicy mieli także szansę na podwyższenie rezultatu, ale albo Sotnicki, albo Pasionek lub Błachacz ratowali go�ci z Nowej Huty. Napór Górnika zakończył sędzia meczu. Hutnicy wywożą cenny punkt z gorącego wielickiego terenu. Piłkarze i trener Robert Kasperczyk byli po przebiegu ostatnich minut raczej zadowoleni z wyniku meczu. Za ciepłe przyjęcie dziękował sympatykom Hutnika � Rafał Kwieciński. Hutnicy mają tydzień czasu na regeneracje sił i mecz na Suchych Stawach z Kolejarzem Stróże, beniaminkiem III ligi.

W meczu z Górnikiem w Wieliczce, hutnicy zagrali w nowym komplecie strojów ufundowanym przez Romualda Mączkę � z firmy Sport Shop Adi. Stroje ciepłe, z długim rękawem oraz co nowe w drużynie z nazwiskami piłkarzy na plecach.
zrodlo: www.nowahuta.org.pl hutnik.friko.pl

Górnik Wieliczka - Hutnik Kraków 2:2

Naprawdę niezłe widowisko, jak na poziom trzecioligowy, zaserwowali nam piłkarze Górnika i Hutnika. Remis nie zadowala do końca żadnej z drużyn, ale to sprawiedliwy wynik. Szkoda tylko, że znów na stadionie w Wieliczce nie dopisali kibice.

Ledwie czterysta osób oglądało derby dwóch małopolskich drużyn, z czego połowę stanowili sympatycy drużyny z Nowej Huty. Ten, kto nie przybył na stadion, ma czego żałować, bo mecz był szybki, zacięty i obfitujący w bramki.

Przez pierwsze 20 minut oglądali�my badanie sił obu zespołów. Najpierw na bramkę Waldemara Sotnickiego strzelał Tomasz Księżyc, ale mocno przestrzelił. Chwilę pó�niej Piotr Madejski próbował zaskoczyć strzałem z dystansu (około 20 m) bramkarza Tomasza Grabowskiego. Golkiper wieliczan (zastępujący w tym spotkaniu lekko kontuzjowanego Łukasza Palucha) jednak zdołał obronić.

Pó�niej do głosu doszli już gospodarze. W 39. min w zamieszaniu pod polem karnym Sotnickiego do piłki doszedł Michał Suchan i wpakował piłkę tuż przy słupku. Zawodnicy Górnika schodzili na przerwę z jednobramkową przewagą.

Po zmianie stron wydawało się, że gospodarze pogrążą krakowian. Mieli sporą przewagę. Tak się nie stało, bo podopieczni Roberta Kasperczyka za sprawą Dariusza Dutki zdołali odrobić stratę. 20-letni napastnik obsłużony przez Piotra Antasa, będąc w polu karnym, huknął z całej siły, a Grabowski mógł tylko patrzeć na piłkę zmierzającą do bramki.

Nie minęło nawet sze�ć minut, a ten sam zawodnik wpisał się na listę strzelców po raz drugi. Po �wietnym rajdzie prawą stroną Robert Stanula zacentrował do wbiegającego Dutki, a ten, niemal leżąc, wbił piłkę do bramki Grabowskiego i szala zwycięstwa przechyliła się na drugą stronę.

Po stracie gola górnicy zmobilizowani przez trenera Władysława Łacha ruszyli do przodu. To przyniosło skutek w postaci gola. Strzelcem okazał się ekshutnik Rafał Kwieciński, który po udanym do�rodkowaniu Piotra Gruszki dopełnił tylko formalno�ci i głową posłał nad Sotnickim piłkę do bramki. - Nie chcemy już go z powrotem do Hutnika - z u�miechem powiedział po meczu o lewoskrzydłowym Górnika trener Kasperczyk.

W końcówce oba zespoły mogły pokusić się o zwycięskiego gola. Najbliżej tego był Kondrad Cebula, który w polu karnym minął krakowskiego bramkarza i zamiast mocno uderzyć, podciął lekko piłkę, tak że wyszła za linię końcową.

Powiedzieli po meczu

Władysław Łach, trener Górnika:
To kolejny mecz u siebie, który zagrali�my na remis. Drużyna była bardzo zmotywowana, aby wygrać to spotkanie. Stworzyli�my kilka bardzo dobrych sytuacji bramkowych. Z takim zespołem jak Hutnik trzeba prowadzić przynajmniej dwoma bramkami, żeby być pewnym wygranej. Pierwsza połowa przebiegała pod nasze dyktando, ale w drugiej Hutnik doprowadził do dekoncentracji naszych zawodników i strzelił najpierw jedną, a pó�niej drugą bramkę. Wierzyłem w to, że chłopaki walką i determinacją zdołają doprowadzić do remisu i tak się stało.

Robert Kasperczyk, trener Hutnika:
Warto pogratulować obu zespołom przede wszystkim za stworzenie bardzo ciekawego widowiska. Co piękne w tym meczu, to fakt, że przy stanie 2:2 żadna drużyna nie broniła wyniku, tylko za wszelką cenę chciała zdobyć tę zwycięską bramkę. Nie ukrywam, że przed meczem cieszyłbym się z remisu. Z przebiegu gry jestem zadowolony, ponieważ Górnik postawił nam bardzo wysoko poprzeczkę. Cieszy mnie również postawa Dariusza Dutki, który zdobył dwie bramki, zawsze warto na niego stawiać, bo to chłopak, w którym drzemią ogromne możliwo�ci.

Dariusz Dutka, strzelec dwóch bramek dla Hutnika:
Może bohaterem meczu byłbym, gdyby�my wygrali, ale remis nie zadowala nas do końca. Przed meczem wzięliby�my w ciemno taki wynik, ale z przebiegu gry stać nas było na zwyscięstwo. Spodziewali�my się, że będzie to cieżkie spotkanie i rzeczywi�cie takie było. Szkoda tylko, że przy prowadzeniu odpu�cili�my, co skończyło się dla nas utratą bramki.




huteusz, 20 styczeń 2007 21:42:49 0 Komentarzy · 1061 Czytań


Komentarze


Brak komentarzy.
Dodaj komentarz


Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Designed by Szymon Dziukiewicz. Powered by PHP-Fusion Strona Glowna | Forum | Galeria | Hutnik TV | Klub | Stadion | Kibice