Dzisiaj jest: 17 Grudzień 20183,275,089 Unikalnych wizyt









Archiwum www.hutnik.krakow.pl:





Zapamietac?

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Za sprawą sędziów troszkę łyso


MeczHutnik Nowa Huta - Łysica Bodzentyn 0:0
Galeria: kliknij tutaj

 Po serii ostatnich zwycięstw, nadszedł czas na mecz z Łysicą Bodzentyn - drużyną, która zajmowała, i nadal z resztą zajmuje o jedno oczko wyższą pozycje w tabeli niż Hutnik. Oczywiście po rywalu, którego nazwa przypomina bardziej chorobę zakaźną niż trzecioligowy klub, atrakcji kibicowskich nie było co się spodziewać. Na szczęście pogoda dopisała, a frekwencja była całkiem przyzwoita. Kibice nowohuckiej jedenastki mogli w końcu zasiąść na trybunie od strony klasztoru. Przez całość spotkania prowadzony był na prawdę niezły doping, który rozkręcił się zwłaszcza pod koniec. Wiele kąśliwych przyśpiewek skierowanych było również w kierunku bramkarza Łysicy, który swoimi wcześniejszymi zachowaniami podpadł kibicom Hutnika. To jednak nic, w porównaniu do tego co działo się później. Hutnicy grali bardzo dobrze, przeprowadzali wiele akcji, i spychali swego rywala do defensywy. Drużyna z Bodzentyna też skonstruowała kilka składnych akcji, lecz zdecydowanie mniej, a Hutnicza obrona w większości sobie z nimi bardzo dobrze radziła. Tylko, co z tego, skoro patałachy z gwizdkiem mają swoją wizję spotkania? Otóż to - mecz nie do wygrania. Co z tego, że Biało-Błękitno-Niebiescy zdobyli dwie bramki, jak żadna nie została uznana? Co z tego, że "pasibrzuch" z bramki rywala nieprzepisowo zablokował zawodnika Hutnika w polu karnym? Sędzia wie lepiej...
W ten sposób właśnie, Hutnicy po praktycznie wygranym meczu, musieli się pogodzić z bezbramkowym remisem...




huteusz, 06 kwiecień 2014 20:21:14 0 Komentarzy ˇ 970 Czytań


Komentarze


Brak komentarzy.
Dodaj komentarz


Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Designed by Szymon Dziukiewicz. Powered by PHP-Fusion Strona Glowna | Forum | Galeria | Hutnik TV | Klub | Stadion | Kibice