Dzisiaj jest: 19 Grudzień 20183,275,986 Unikalnych wizyt









Archiwum www.hutnik.krakow.pl:





Zapamietac?

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Hutnik - Motor. To samo co rok temu.


MeczHutnik Kraków : Motor Lublin 1:3 (0:2)
'55 Pazdan - '8, '27 Lyaszko,'71 Prędota

Hutnik: Waldemar Sotnicki, Piotr Obierak, Marcin Pasionek, Arkadiusz Garzeł, Michał Pazdan, Paweł Czajka ('46 Wojciech Dziadzio)('60 Mateusz Niechciał) , Mateusz Gajek, Piotr Świerczyński, Paweł Kępa, Daniel Jarosz(’52 Andrzej Paszkiewicz, Marcin Wasilewski

Motor: Jakub Studziński, Damian Falisiewicz, Dawid Ptaszyński, Piotr Karwan, Paweł Tomczyk, Paweł Maziarz ('85 Radosław Feliński), Karol Drej, Przemysław Żmuda, Marcin Popławski ('84 Piotr Styżej), Piotr Prędota, Denis Lyaszko ('88 Damian Iracki)

Żółte kartki: Mateusz Gajek, Piotr Obierak - Karol Drej, Paweł Tomczyk

Sędziował: Radosław Trochimiuk
Asystenci: Radosław Grabowski, Sebastian Załęski

Widzów: ok. 700

Piękna i słoneczna pogoda sprzyjała temu, aby na Suche Stawy przybyło dużo kibiców Hutnika na mecz z liderem tabeli - Motorem. Spotkanie zapowiadało się interesująco - na stadion zawitało aż 700 kibiców Biało-Błękitno-Niebieskich. Powiesili na płocie flagi: Fanatycy Hutnik 1950 Kraków, Hutnicze, Suche Stawy, Nowa Huta, Na Zawsze Hutnik oraz Skarpa. Od początku meczu dopingowali głośno piłkarzy, z małymi przerwami. W 1 połowie meczu zaprezentowali świece dymne oraz flagi na kijach. Oprawą na 2 połowę meczu, były błękitne pasy materiału (z boku), niebieskie sreberka, i białe folie. Nad tym znajdował się transparent "w pełnym blasku", natomiast na płocie "barwy królewskie". Całość uzupełniało kilka rac u góry sektora. Oprawa bardzo udana! Na drugą połowę meczu przybyli kibice Motoru (około 150) z 2 flagami : Chełmianka oraz Motor. Przez większą część spotkania dopingowali oni swoją drużynę. Po meczu piłkarze obu drużyn podziękowali swoim kibicom za doping. W sektorze Motoru po meczu zapanowała euforia oby nie przedwczesna. Kilku naszych kibiców zaczęło bluzgać, ale zostali bardzo szybko uspokojeni.
Na boisku, Hutnicy niestety grali bez wiary w zwycięstwo. Motor przez całe spotkanie stosował silny pressing - mimo to Hutnicy nie poddawali się i próbowali atakować bramkę rywali. Niestety, już w 8 minucie tracimy pierwszą bramkę, co powoduje zawód wśród kibiców - wszyscy na pewno pamiętają przegrany mecz sprzed roku (4:1). Motorowcy z łatwością przebijają obronę Hutnika, jednak Hutnik próbuje się otrząsnąć. Ale nie gra krótkich szybkich piłek, nie istnieją pomocnicy. Motor rozgrywa piłkę ze spokojem, ich akcje kończone prostopadłymi podaniami, są niebezpieczne a ataki Hutnika nieco chaotyczne . W 27 minucie, swoją przewagę goście potwierdzają kolejną bramką - zdobytą tym razem również przez Lyaszkę. Do 30 minuty przyszło kibicom Biało-Błękitno-Niebieskich czekać na popisową akcję Hutnika. Niestety Czajka nie zdołał wykorzystać podania Jarosza na piąty metr... W 34 minucie Wasilewski centruje z wolnego, ale do piłki dochodzą obrońcy Motoru. 38 minuta dla Hutników, to strzał "Wasyla" z rzutu wolnego. Trafia on niestety w mur, ale do odbitej piłki dobiega Świerczyński. Jego uderzenie mija niestety o centymetry bramkę Motoru.
Do końca pierwszej połowy Nowohucianie przeprowadzili jeszcze dwie akcje. Niestety grali w tej połowie słabo, a prowadzenie Motoru było w pełni zasłużone. W przerwie spotkania, kibice Hutnika zdenerwowani wynikiem spotkania, mogli zaznać spokoju podziwiając występ cheerleaderek, które po długiej przerwie powróciły na Suche Stawy. Druga odsłona spotkania zaczęła się od mocnego uderzenia Żółto-Niebieskich. Od pierwszych minut atakują oni bramkę Sotnickiego, jednak nie mają szczęścia. Po zmianie Paszkiewicza na Jarosza, Biało-Błękitno-Niebiescy zamykają Motor na polu karnym. Trzy minuty później do piłki dochodzi Pazdan, który zdobywa bramkę kontaktową dla Hutnika! Bramka ta dała Hutnikom nadzieje na wyrównanie i zaczęli ostro atakować. Kibice przez dobre parę minut dali z siebie wszystko.W 60 minucie boisko musi opuścić Dziadzio - jego miejsce zajmuje Niechciał. Kilka minut potem, fatalne zagranie Świerczyńskiego dało szansę Motorowi na powiększenie przewagi. Piłka wprawdzie wpadła do siatki Hutnika, ale Tomczyk (strzelec) był na pozycji spalonej. W 71 minucie szanse Biało-Błękitno-Niebieskich na zwycięstwo skreślił Prędota strzelając kolejną bramkę dla Lublinian. Większość kibiców nie zauważyła tej bramki, gdyż obserwowali/prezentowali oprawę. Następne 20 minut spotkania, było coraz ciekawsze, ale liczne próby strzelenia bramki Motorowi spełzły na niczym. Hutnicy przeprowadzili kilka ładnych akcji, a goście zagrozili kilkakrotnie bramce Hutnika. Lublinianie grali już jednak "na czas", gdyż byli pewni wygranej. Hutnicy nie odpuszczali,ale niestety wynik spotkania już się nie zmienił. Jak na III ligę to nie ma na co narzekać, ale przecież mogło być tak pięknie...




huteusz, 21 kwiecień 2007 17:02:32 2 Komentarzy ˇ 2220 Czytań


Komentarze


LucassNH dnia 22 kwiecień 2007 13:44:29

panie Kruku nie jest dobrze...smiley
fubu dnia 23 kwiecień 2007 12:28:34

o tak
Dodaj komentarz


Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Designed by Szymon Dziukiewicz. Powered by PHP-Fusion Strona Glowna | Forum | Galeria | Hutnik TV | Klub | Stadion | Kibice