Dzisiaj jest: 14 Grudzień 20183,274,374 Unikalnych wizyt









Archiwum www.hutnik.krakow.pl:





Zapamietac?

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
9 porażka


MeczOkocimski KS Brzesko - Hutnik Kraków 2:1 (1:0)
  Bramki: 18' Matras, 50' Karwat - 52' Jarosz
Kartki: Żółte: Matras - Czajka

Okocimski: Kasprzycki, Ogar, Policht, Stanula, Wawryka, Kostecki, Matras, Metz, Karwat, Piotrowicz, Bednarczyk
Ponadto: Palej, Gąsienica, Kobylski, Baruch, Ulas, Drużkowski

Hutnik: Grabowski, Bizoń, Pasionek, Czajka, Obierak, Jarosz, Ogórek, Dziadzio, Antas, Kozieł, Kajda.
Ponadto: Żylski, Garzeł, Świerczyński, Przebinda, Kiwacki

sędziowie:
Główny: Marcin Woś, Asystenci: Andrzej Kucharski, Tomasz Pociennik (Zamość)

W sobotę, 27 października 2007, odbył się kolejny, wyjazdowy mecz Hutnika. Tym razem był to dosyć ciekawy wyjazd. Kibiców OKS-u w młynie zgromadziło się około 70 (jak oceniają sami). Kibice Hutnika wchodzili na obiekt przez cały mecz, końcowa liczba wyniosła około pięćdziesięciu. Biało-Błękitno-Niebiescy prowadzili sporadyczny doping.
Pod względem piłkarskim, mecz również był interesujący. W składzie Okocimskiego ujrzeliśmy dwie znane nam osoby: Piotrowicza i Stanulę. W pierwszych minutach spotkania Jarosz wykonał dwa rzuty wolne. Niestety, obrońcy OKS-u byli zbyt skuteczni. Parę minut później, Jarosz ładnie dośrodkowuje do Obieraka, który był bliski oddania strzału na bramkę gospodarzy. Chwilę potem, Okocimski kontruje. Wawryka omija obrońców, dośrodkowuje piłkę, która zostaje jednak wybita w dużym zamieszaniu. Początkowe minuty spotkania to dosyć szybka gra, sporo wymiany piłki. Niestety wszystkie zagrania są zbyt niedokładne, aby mogły nieść zagrożenie dla rywala. W 18 minucie piłkarze z Brzeska wysunęli się na prowadzenie. Po błędzie Obieraka, do piłki dopadł Metz. Jego dośrodkowanie nie było niecelne, ale ponowił próbę a bramką strzelił Matras. Trzy minuty później, po faulu na Koziele, Pasionek wykonuje rzut wolny, i trafia w... słupek! Bardzo niepewnym obrońcą okazał się w tym meczu Obierak. W 30 minucie spotkania, gorąco zrobiło się w polu karnym OKS-u. Jarosz doszedł do wrzuconej piłki, trącił ją nogą, i chwilę potem wpadł na Kasprzyckiego. Jarosz wykonał rzut wolny tuz przy linii autowej, tak mocno podkręcając piłkę, że bramkarz miał duże problemy z jej wypiąstkowaniem. Więcej wartych uwagi akcji nie obejrzeliśmy już w pierwszej połowie. Należy jednak przyznać, że spotkanie to jest dosyć ciekawe, pełne szybkiej i pomysłowej gry, z dużą dawką walki.
Drugą połowę spotkania obydwa zespoły rozegrały w takim samym składzie. W trzeciej minucie drugiej połowy ładnie został rozegrany rzut wolny przez HKS. Antas udał że strzela, i podał do Jarosza. Ten z kolei dośrodkował do Kozieła, który był bardzo bliski
dojścia do główki. W 50 minucie prowadzenie podwyższyli piłkarze Okocimskiego. Przeprowadzili oni po stracie Hutników szybką akcję, do piłki doszedł Karwat, wpadł pomiędzy źle ustawionych obrońców Hutnika, i w sytuacji sam na sam umieścił piłkę w siatce. Chwilę później, Bednarczyk fauluje Jarosza na 18 metrze. Rzut wolny dla Hutnika wykonuje sam poszkodowany, nie czekając na ustawienie muru. Piłka odbiła się od poprzeczki i wylądowała w siatce bramki gospodarzy. 2:1! W 59 minucie, znowu został sfaulowany piłkarz Hutnika - tym razem Kiwacki. Rzut wolny wykonał Pasionek, jednak Kasprzycki obronił wspaniałą paradą ten strzał. Na boisku stało się coraz ciekawiej. W 62 minucie Antas uderzał z rzutu wolnego. Bramkarz Okocimskiego popełnił jednak fatalny błąd, i omal nie umieścił piłki we własnej bramce. Chwilę później, rzut rożny wykonują Biało-Błękitno-Niebiescy. Do piłki doskoczył Kiwacki, bardzo dobrze główkuje, i Kasprzycki niemal cudem wybija piłkę nad poprzeczkę.
Hutnik zdominował spotkanie, przeprowadzając atak za atakiem. W 70 minucie, "Dziadek" dośrodkowywał z rzutu wolnego. Obrońcy wybili piłkę na 16 metr, lecz zaskoczył ich Jarosz, uderzając z woleja. Piłka minęła bramkę Okocimskiego zaledwie o metr. Hutnik nieustannie nacierał, jednak piłkarze z Brzeska zaczęli się coraz lepiej bronić. Na trzy minuty przed końcem regulaminowego czasu gry, Bizoń trafia w obrońce gospodarzy, a chwilę później, Antas z dystansu strzela tuż nad poprzeczką. Hutnicy, nie zdołali jednak chociażby zremisować tego spotkania, mimo iż byli o wiele lepsi w drugiej połowie spotkania.Niestety i tym razem trochę zabrakło szczęścia.






huteusz, 27 październik 2007 16:33:04 1 Komentarzy ˇ 1520 Czytań


Komentarze


tomski nh dnia 27 październik 2007 22:59:25

szkoda ze nie zdolali zremisowac.po takiej walce powinien byc remis.okocimski nic wielkiego nie pokazal ,takiego dola w hutniku nie widzialem od 30lat ale miejmy nadzieje bo nadzieja umiera ostatnia.pozdrowienia dla wszystkich kibicow HUTNIKA NH1950!!!!!!!!!!!!smileysmileysmiley
Dodaj komentarz


Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Designed by Szymon Dziukiewicz. Powered by PHP-Fusion Strona Glowna | Forum | Galeria | Hutnik TV | Klub | Stadion | Kibice