Dzisiaj jest: 19 Grudzień 20183,276,267 Unikalnych wizyt









Archiwum www.hutnik.krakow.pl:





Zapamietac?

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Stal Rzeszów - Hutnik. Hutnicy na zakończenie rundy remisują.


MeczStal Rzeszów - Hutnik Kraków 1:1 (0:1)
Bramki: 45' Wasilewski - 87' Majda
Kartki: Quaye - Obierak, Wasilewski, Jarosz
Widzów: 500

Stal: Petrykowski, Nizioł (83. Majda), Duda, Ukonu, Hus, Pęgiel (76. Adranowicz), Reiman Ż, Niemczyk (54. Kloc), Jędryas, Quayee (58. Wójcik), Szymański.
Ponadto: Kukulski, Bubiłek, Wolański

Hutnik: Grabowski, Obierak (46. Dębski), Pasionek, Garzeł, Bizoń, Czajka, Kozieł, Jarosz (77. Niechciał), Wasilewski, Kajda (90. Świerczyński).
Ponadto: Błachacz, Gładysz, Przebinda, Żylski.

Sędzia: główny: Piotr Szczerba asystenci: Mariusz Gorczyca, Marcin Miśta (Katowice)
Obserwator: Mirosław Starczewski (Warszawa)

Ostatnie już w tej niezbyt szczęśliwej dla Hutników rundzie spotkanie, odbyło się w Rzeszowie. Rywalem Hutników była drużyna Stali Rzeszów. Na stadion przybyło około 500 kibiców, w tym 50 fanów z Nowej Huty. Przed rozpoczęciem spotkania, minutą ciszy została uczczona pamięć Władysława Handziuka, zmarłego niedawno prezesa Hutnika.
Gra z początku była raczej wyrównana. Gospodarze najlepszą sytuację osiągnęli po niesygnalizowanym strzale Lee Quaye, natomiast Biało-Błękitno-Niebiescy bliscy zdobycia bramki byli, po błędzie Petrykowskiego. W 11 minucie Hutnicy wykonywali rzut wolny. Najpierw piłkę dotknął "Wasyl", a uderzył Jarosz. Piłka trafiła jednak prosto w mur. Kilka minut później, świetna okazja dla Stali! Biało-Niebiescy wykonywali rzut wolny. Nowohucianie wybili piłkę, dopadł do niej jednak Pęgiel, który mocno uderzył z woleja. Grabowski na szczęście, pewnie złapał piłkę. Natychmiastowo odpowiadają Hutnicy. Dziadzio przedarł się lewą stroną boiska, dośrodkował, a Wasilewski uderzył z pierwszej piłki. Strzał ten jednak był niecelny. Od początku meczu obserwujemy obiecującą grę piłkarzy z Nowej Huty, którzy mają zdecydowaną przewagę w polu, i którzy stwarzają większą ilość niebezpiecznych sytuacji. Można zauważyć, że dzisiejszego dnia murawa stadionu jest niezwykle błotnista, i poruszanie się po niej, na pewno nie należy do czynności łatwych. W 25 minucie Hutnicy wykonują kolejny rzut wolny. Do piłki doszedł Wasyl, jego strzał wybronił jednak Petrykowski. W 32 minucie, piłkę ostro dośrodkowuje Wasilewski. Duda wybija ją niemal z samej linii bramkowej.
W Ostatnich minutach pierwszej połowy, zdecydowanie lepiej zaczęła grać Stal. Coraz częściej jej drużyna gości w naszym polu karnym. Mimo tego, stan spotkana można określić wyrównanym. W 42 minucie, piłka znalazła się w siatce gospodarzy - bramki jednak nie została uznana. Główkował "Pasion", piłkę z niewielkiej odległości dobił Garzeł, ale w tym momencie sędzia odgwizdał spalonego. Co się odwlecze, to nie uciecze - i tak oto, 3 minuty później, po rzucie wolnym Wasyla z 30 metrów, Petrykowski pozostaje bez najmniejszych szans. 0:1! Tym oto wynikiem zakończyła się pierwsza połowa.
Drugą połowę Hutnicy rozpoczęli w nieco zmienionym składzie. Dębski zastąpił Obieraka. Pierwszy strzał drugiej połowy oddał Jarosz, jednak jego uderzenie wyłapał Petrykowski. Chwilę później znowu sytuację mają Hutnicy! Jarosz dośrodkowuje spod linii autu do Wasyla, który zdołał uderzyć. Strzał został jednak zablokowany przez jednego z piłkarzy Stali. W 53 minucie, było bardzo groźnie pod naszą bramką. Gospodarze dośrodkowali z rzutu wolnego, a do strzału doszedł Jędyras. Jego główkę pewnie wyłapał Grabowski. Dwie minuty później, Kloc dośrodkowuje z rzutu wolnego, wywołując zamieszanie w polu karnym Hutnika. Gospodarze oddali strzał z ostrego kąta, Grabowski wypuścił piłkę, lecz sytuację wyjaśnił Garzeł, mocno wybijając piłkę.
Błotniste boisko na pewno nie ułatwia piłkarzom stworzenia ciekawego widowiska sportowego. Gra Hutnika, mimo wszystko może się podobać. W 72 minucie, zawodnik gospodarzy przyjął piłkę, i natychmiastowo oddał bardzo silny strzał. Piłka trafiła w rękę Bizonia, a sędzia chwilę później pokazał jedenastkę. Na szczęście dla naszej drużyny, sędzia zmienił swoje zdanie, i wykonał... rzut sędziowski. Na 3 minuty przed końcem regulaminowego czasu gry, do dośrodkowania w pole karne Hutnika ruszył Majda. Nie przeszkadzał mu żaden stoper, więc z bliska pokonał główką Grabowskiego. 1:1 w końcówce meczu. Końcówka spotkania była niezwykle emocjonująca, obydwie drużyny dążyły do zdobycia bramki. Żadnej z nich jednak się to nie udało, i mecz zakończył się remisem. Jeden błąd obrony, spowodował zaprzepaszczenie szans na zwycięstwo - a szkoda, bo Hutnik mógł awansować na wyższe miejsce w tabeli.





huteusz, 10 listopad 2007 16:14:18 0 Komentarzy ˇ 1217 Czytań


Komentarze


Brak komentarzy.
Dodaj komentarz


Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Designed by Szymon Dziukiewicz. Powered by PHP-Fusion Strona Glowna | Forum | Galeria | Hutnik TV | Klub | Stadion | Kibice