Dzisiaj jest: 17 Grudzień 20183,275,044 Unikalnych wizyt









Archiwum www.hutnik.krakow.pl:





Zapamietac?

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Hutnik - Sandecja. Zła passa trwa.


MeczHutnik Kraków - Sandecja Nowy Sącz 0:2 (0:1)
Bramki: 32' Jeżewski 53' Piosik
Kartki: Kępa (2x Żółta), Sunday, Kajda - Szufryn, Wawczyk

Hutnik: Brzeziański, Ogórek, Zając, Pasionek, Czajka, Kępa, Sunday, Kaczor, Jarosz, Wasilewski, Janicki. Ponadto: Jeziorek, Garzeł, Dziadzio, Antas, Świątek, Kolański.

Sandecja: Kozioł, Szczepański, Frohlich, Szufryn, Wawczyk, Kandyfer, Gryźlak, Jeżewski, Solotruk, Bania, Piosik. Ponadto: Zwoliński, Nieć, Grębowski, Rysiewicz, Polański, Owsianka.

W sobotę 5 kwietnia, odbył się kolejny już mecz Hutnika na Suchych Stawach. Tym razem miało być to interesujące spotkanie. Hutnik podejmował bowiem drużynę Sandecji Nowy Sącz. Kibiców gości przyjechało ok 80 + miejscowi kibice Cracovii. Mieli ze sobą oni 4 flagi. Prowadzili regularny, dosyć głośny doping, z użyciem megafonu. W drugiej połowie podeszli oni do dopingu w nieco humorystyczny sposób. Śpiewali oni "wyginam śmiało ciało", a później robili "pociąg", biegając po sektorze, i śpiewając "Kolejowy Klub Sportowy Sandecja". Kibice Hutnika odpowiedzieli na to śpiewając "Jedzie pociąg z daleka...". Fani z Nowej Huty powiesili na płocie flagi takie jak: "Igołomia" (debiut), "HKS W'01", "HUTNIK FIGHTERS", oraz Suche Stawy. W młynie zebrało się ok 150 osób. W pierwszej połowie prowadzony był głośny doping, który w drugiej częsci spotkania nieco osłabł. Pod koniec pierwszej połowy zaprezentowana została oprawa: Stroboskopy, oraz duża ilość chorągiewek. Na płocie w tym czasie wisiał transparent "Dajemy Czadu jak Dzihadu Wojownicy". Chwilę później, po odliczeniu od 10, odpalone zostały również race. Podczas wychodzenia ze stadionu, pewna grupa kibiców Hutnika sprowokowała gości do odpowiedzenia na ich bluzgi. To zdarzenie można uznać za koniec kibicowskich emocji tego dnia.
Szkoda że na boisku, tak jak na trybunach nie radzili sobie Hutnicy. Początek nie był jednak taki zły. W drugiej minucie, Jarosz dośrodkował z wolnego, bramkarz gości wypiąstkował, a zaledwię chwilę później z trudem wybił na rzut rożny świetne uderzenie Kępy z 25 metra. Hutnik skoncentrował się na walce w środku pola. Piłkarze zaczęli stosować pressing, jednak bez większych efektów. W 9 minucie świetną sytuację mają Hutnicy. Po długim dośrodkowaniu Czajki z prawej strony, główką zagrał Janicki. Uderzenie jednak było minimalnie niecelne. Sandecja postawiła na grę kombinacyjna, lecz w pierwszym kwadransie drużyną przeważającą, byli Biało-Błękitno-Niebiescy. Niestety, z upływem czasu, sytuacja ta się zmieniła. Najlepszym dowodem na to, może być sytuacja Sandecji z 32 minuty. Piłkarze gości wykonywali rzut wolny z 25 metra. Piłka wpadła w pole karne, gdzie próbował interweniować "Wasyl", który sobie nie poradził. Piłka trafiła do Jeżewskiego, który umieścił ją w siatce. Hutnicy po stracie bramki zdekoncentrowali się, i Sandecja bez problemu rozbijała wszystkie ich akcje.
Sędzia w związku z zadymieniem boiska, przedłużył połowę o 4 minuty. Hutnik jednak pokazał, iż ma szanse w pojedynku z Sandecją. Niestety, bramka zdobyta przez rywali, podłamała Biało-Błękitno-Niebieskich.
Obydwa zespoły rozpoczęły drugą połowę w niezmienionych składach. Zaledwie 9 minut po rozpoczęciu II połowy, padła kolejna bramka dla Sandecji. Piosik otrzymał piłkę w polu karnym, i nie zastanawiając się, uderzył w róg bramki, zdobywając tym samym gola dla swojej drużyny. W 56 minucie świetna okazję ma znowu drużyna z Nowego Sącza. Płosik zagrał po ziemi, a piłka, która nie została wybita przez obrońców, przetoczyła się po linii bramkowej. Hutnik wraz z upływem czasu stał się coraz bardziej bezradny, i zaczął grać coraz bardziej chaotycznie. Natomiast Sandecja stała się coraz bardziej groźna. Rywale coraz częściaj zaczęli gościć w polu karnym Hutnika, i zazwyczaj niewiele brakuje im do zdobycia bramki. W 80 minucie efektowna indywidualną akcję przeprowadził Wasilewski. Ruszył on przed obrońcami Sandecji na bramkę Kozioła, jednak strzał został oddany zbyt wcześnie, i zbyt lekko. W 84 minucie czerwoną kartkę obejrzał Kępa (dwie żółte) - w związku z czym Hutnicy zostali osłabieni.
Na 3 minuty przed końcem spotkania, któryś z piłkarzy Hutnika strzelił w polu karnym, ale przeciwnicy wybili piłkę z linii bramkowej. Mecz zakończył się zasłużonym zwycięstwem Sandecji.






huteusz, 05 kwiecień 2008 20:10:54 0 Komentarzy ˇ 1811 Czytań


Komentarze


Brak komentarzy.
Dodaj komentarz


Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Designed by Szymon Dziukiewicz. Powered by PHP-Fusion Strona Glowna | Forum | Galeria | Hutnik TV | Klub | Stadion | Kibice