Dzisiaj jest: 23 Sierpień 20193,375,005 Unikalnych wizyt









Archiwum www.hutnik.krakow.pl:





Zapamietac?

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Motor - Hutnik 0:0


ArchiwumWyjazdowy mecz Hutników z Motorem z początku nie napawał optymizmem. Motor prowadzi w tabeli - wszystkie poprzednie mecze wygrał , natomiast Hutnik już jeden przegrał a jeden zremisował. Mecz rozpoczynał się o godzinie 11.00 także piłkarze musieli wyjechać bardzo wczesnie z Nowej Huty. Wszyscy mieli nadzieje ze HKS zrewanżuje sie na porażke w poprzednim spotkaniu. Hutnik w bardzo ciężkim meczu utrzymał remis 0:0. Gospodarze non-stop napierali na Hutnika, jednak on sie dzielnie bronił. Było kilka naprawde trudnych sytuacji w których MUSIAŁA paść bramka dla Motoru, jednak do tego nie doszło. Mecz był bardzo zacięty o czym świadczy ilość kartek dla zawodników obydwu drużyn. Hutnik czasami przeprowadzał ataki, które jednak w końcowej fazie były blokowane, i tak np. w 93 i w 91 minucie pod bramką rywali było groźnie. Szkoda że Hutnik nie wygrał, ale jest to bardzo dobry wynik - z liderem tabeli, któremu odebrane zostały 2 punkty



huteusz, 21 styczeń 2007 09:27:10 Czytaj więcej ˇ 0 Komentarzy ˇ 1089 Czytań

Hutnik Krakow - Korona II 2:2


23 sierpnia na Suchych Stawach odbył się mecz między Hutnikiem a rezerwami kieleckiej Korony. Kibiców Hutnika na stadionie zjawiło się 500. Powiesili 3 flagi (od wewnątrz) - Brytyjka, Na Zawsze Hutnik oraz Skarpa. W końcowych minutach meczu zaczęli średnio głośny doping. Nie obyło się oczywiscie bez uzasadnionych wyzwisk w stronę sędziego. Kibice Korony, a własciwie Cracovii przybyli na stadion w 12 osób. Tylko po zdobyciu pierwszej bramki przez Kielczan podniesli okrzyk "Korona! Korona!". Piłkarsko mecz był bardzo interesujący. Szczególnie rozśmieszajacym momentem był głośny krzyk ("AŁAAAAA") faulowanego piłkarza gości. Potem przy każdym faulu Kielczan fani Hutnika wydawali taki własnie odgłos wzbudzając ogólną wesołość. Niestety Korona przeważała na boisku, ale zapewne dlatego, że grało kilku pierwszoligowych zawodników. Na dobry początek Pasionek strzelił bramkę dla Hutnika... Niestety radość szybko się skończyła, bo w 41 minucie Nowohucianów sprowadził na ziemie Kowalczyk. W przerwie zostały rozlosowane zaproszenia Nowohucki Maraton Filmowy. W drugiej odsłonie spotkania, nadal przeważały rezerwy Kolportera. Walka była zacięta, często dochodziło do fauli. Zagrozenie bramki gospodarzy było bardzo realne. Niestety, nie udało się... w 83 minucie bramke strzelił Wieczorek. W 87 minucie Kaczor został faulowany w polu karnym rywali. Sędzia wskazał na "jedenastkę", którą pewnie wykorzystał Pasionek. Sama końcówka meczu była emocjująca. Hutnik zremisował 2:2 ! Jest to mimo wszystko dobry wynik napawający optymizmem.



huteusz, 21 styczeń 2007 09:26:12 Czytaj więcej ˇ 0 Komentarzy ˇ 888 Czytań

Kolejarz Stróże : Hutnik Kraków 2:1


Kolejarz Stróże : Hutnik Kraków 2:1 ( 1:1)

’43 Pasionek (k) – ‘45 Gołąbek, ’55 Biernacki

Żółte Kartki: Basta, Mielec, Frankiewicz, Frohlich - Obierak, Pasionek, Świerczyński

Kolejarz: Pyskaty, Szczepanik, Gołąbek, Frohlich, Walęciak, Mielec (’63 Bergier), Frankiewicz, Łukaczyński (’90 T. Ciastoń), Trela, Basta (’65 Baluszyński), Kogut (’53 Biernacki)

Hutnik: Sotnicki, Obierak, Pasionek, Pazdan, Gawlik, Czajka, Antas (’60 Dziadzio), Świerczyński (’65 Piotrowicz), Kępa, Paszkiewicz, Dutka (’60 Jarosz)

Sędziował: Adam Szubielski

Widzów ok. 600




huteusz, 21 styczeń 2007 09:24:58 Czytaj więcej ˇ 0 Komentarzy ˇ 906 Czytań

Hutnik Krakow - Orleta Radzyn


ArchiwumHUTNIK KR - ORLETA R. .3:1

Dnia 12 sierpnia odbył się od dawna oczekiwany przez wszystkich kibiców Hutnika początek rundy jesiennej 06/07. Na meczu stawiło się całkiem dużo kibiców (ok 750) z powodu obnizonej ceny biletów do 1 zł. Zarząd zdecydował się też obniżyć ceny biletów na cały sezon - ulgowy 5 złotych, normalny 10 złotych. Przed meczem mozna było przyniesc dary dla uczniów rozpoczynajacych naukę w szkole. Z Radzynia przyjechało 20 kibiców, z dwoma flagami ("Puławy" + jedna z nieczytelnym napisem). Fani Hutniczej drużyny powiesili na płocie flagi, takie jak: Kto kocha ten wierzy, Fanatycy, Śródmiescie, Kolorowe, Skarpa, debiutująca Bohaterów Wrzesnia, Nowa Huta, Na Zawsze Hutnik, oraz barwówka. Kibice Orląt przez większość meczu całkiem głośno dopingowali swoją jedenastkę, natomiast ci z Nowej Huty sporadycznie wznosili głośne okrzyki. Na boisku mecz był dosyć wyrównany, czego nie odzwierciedla wynik. Sędziował arbiter z Żywca - robił to wzorowo. Jak sie okazało trener Kruk wcale nie jest taki zły, jak narzekali kibice przed sezonem. Tak samo odmłodzenie składu wcale nie osłabiło drużyny, lecz jak widać ją wzmocniło ! Dwie bramki strzelił nowy nabytek Hutnika - Paszkiewicz, a jedną Antas. Hutnik stwarzał o wiele więcej sytuacji, jednak były one nieskuteczne.W 60 minucie zaczął padać deszcz, który pod koniec meczu zamienił się w ulewe, co miało wpływ na koniec meczu - w 93 minucie z rzutu wolnego bramke strzelił piłkarz Orląt, lecz na nikim nie zrobiło to żadnego wrażenia, bo Hutnik po tym meczu zajął pierwsze miejsce w tabeli !!




huteusz, 21 styczeń 2007 09:24:22 Czytaj więcej ˇ 0 Komentarzy ˇ 1071 Czytań

Sandecja - Hutnik 0:1


ArchiwumPierwszym meczem Hutnika w sezonie 06/07 było spotkanie wyjazdowe z Sandecją Nowy Sącz. Hutnicy pojechali na to spotkanie w bardzo odmienionym składzie, i wielu kibiców miało wątpliwości, czy nowohucki klub zawalczy o awans do 2 ligi, czy też o utrzymanie w lidze trzeciej. Hutnik pokazał jednak że stać go na więcej, niż spodziwają sie fani. Po trudnym meczu nasza druzyna zwyciezyla 1:0. Bramkę strzelił nowy nabytek Hutniczej drużyny: Wasilewski. Przez cały mecz przeważała drużyna rywali, lecz dzięki wspanialej postawie Sotnickiego, HKS zdołał utrzymać przewagę i nie stracic bramki. A było bardzo ciężko, gdyż Biało-Czarno-Biali stwarzali bardzo dużo sytuacji, i raz trafili w słupek. Mecz dla Hutników wygrany szczęsciem, ale należy mieć nadzieje na 2 ligę !!



huteusz, 21 styczeń 2007 09:23:05 Czytaj więcej ˇ 0 Komentarzy ˇ 1116 Czytań

HUTNIK K- PRZEBOJ 3:1


ArchiwumHUTNIK K- PRZEBOJ 3:1

Zwyciestwo w ostatnim sprawdzianie przed ligą.Przebój-Hutnik 1:3

W rozgrywanym dziś (g.17) sparingu Hutnik wygrał 3:1 na boisku Przeboju Wolbrom. Był to ostatni testmecz podopiecznych trenera Ryszarda Kruka przed sobotnią inauguracją sezonu 2006/07 w Nowym Sączu (g.17).
Bramki w tym meczu strzelali wyłącznie "hutnicy", dla zespołu z Suchych Stawów: Paszkiewicz,Jarosz(karny,po faulu na nim) oraz Dutka(lob), a dla Przeboju wychowanek Hutnika - Świątek.
Rozgrywany w Wolbromiu mecz miał na przemian etapy przewagi Przeboju i panowania Hutnika. Gol dla gospodarzy padł po błędzie naszej obrony.
Coś więcej na temat meczu? Kilka naprawdę udanych interwencji zanotowali bramkarze (Sotnicki i Jeziorek),zespół HKS-u trafił raz w poprzeczkę, a czerwoną kartkę za niesportowe zachowanie otrzymał Wasilewski (co ze względu na ustalenia pomiędzy trenerami nie spowodowało gry w 10, a zmianę tego zawodnika).

Przebój: Szot, Siedlarz (Tarnówka), Szewczyk, Kaczmarczyk (Wojcieszak), Włudarz, Szymanowski (Cupiał), Zięba, Świątek, Tomasik, Rak, Salamon (Porębski).

Hutnik: Sotnicki (Jeziorek), Błachacz (Obierak), Pasionek, Pazdan (Garzeł), Czajka (Niechciał), Antas (Dziedzic), Kaczor, Piotrowicz (Świerczyński), Kępa (Paszkot), Wasilewski (Dutka), Paszkiewicz (Jarosz).

Autor: Redakcja www.hutnik-krakow.pl




huteusz, 21 styczeń 2007 09:22:13 Czytaj więcej ˇ 0 Komentarzy ˇ 1116 Czytań

Hutnik - Alwernia


ArchiwumHutnik Kraków -MZKS Alwernia

Hutnik Kraków : Alwernia 2:1 (1:1)
Piotrowicz, Paszkiewicz (k) - ?

Hutnik: Sotnicki (Jeziorek), Pasionek (Garzeł), Pazdan, Niechciał (Czajka), Błachacz (Obierak),
Kępa, Piotrowicz (Świerczyński), Kaczor (Chrząszcz), Antas, Wasilewski (Jarosz), Paszkiewicz
(Dutka)

Alwernia: Ciupek (Pacanowski), Duchała, Jajko, Cecuga Przemysław (Borowczyk), Krawczyk, Cecuga
Jarosław (Balonek), Mach, Strączek, Ficek, Podsiadło, Jasieczko/?/

Dzisiejszego dnia o godzinie 16:00 na Suchych Stawach odbył się przedostatni sprawdzian formy
naszych „skórokopów”. Przeciwnikiem Hutnika był zespól MZKSu z Alwerni. Warunki pogodowe były
odpowiedni do gry.
Mecz rozpoczął się od mocnego uderzenia Wasilewskiego z rzutu wolnego, podyktowanego za faul na
aktywnym Paszkiewiczu. Niestety, piłka uderzona przez Pawła poszybowała obok słupka. Po chwili
kolejna akcja hutników, z lewej strony boiska dośrodkowywał Kępa, jednak Paszkiewicz, do którego
zmierzała piłka, był przewracany w polu karnym, jednak sędzia nie dopatrzył się przewinienia.
Niewykorzystane sytuacje mszczą się.
Kilka minut po dośrodkowaniu Kępy, zawodnicy Alwerni przeprowadzili szybki kontratak. Piłka
uderzona z lewej strony boiska, po dwukrotnym rykoszecie, zmyliła Sotnickiego, który musiał ją
wyjmować z siatki. Gracze MZKSu mieli jeszcze kilka dogodnych sytuacji. Spóźnione reakcje hutników w
obronie, doprowadziły do tego, iż Kaczor, występujący w środku pomocy, zostawał czasem sam w polu
karnym z przeciwnikami. Dopiero jego głośne upomnienie kolegów z obrony ( „...przyjdzie tu *****
w końcu ktoś grać??!!??!!...”) przyniosło skutek. Od tego momentu obrona działała
praktycznie bez zarzutu i piłkarze Alwerni nie dochodzili do czystych sytuacji.
W pierwszej połowie sparingu, dogodne sytuacje mieli jeszcze Wasilewski (z podań bardzo aktywnego
i zmieniającego pozycje Kępy), Antas z podania „Kępasa” i Kaczor, który otrzymał piłkę
od....Kępy ale jego strzał na bramkę z około 35 metrów był niecelny.
Piękną wymianą piłki popisali się Kępa i Paszkiewicz, który odegrał do Piotrowicza. Ten
doprowadził do wyrównania. Huknął zza pola karnego i Ciupek był bez szans.
Chwilę po rozpoczęciu drugiej części spotkania, mający chyba swój dzień, Kępa został
sfaulowany w polu karnym i sędzia był zmuszony wskazać na „wapno”. Pewnym egzekutorem jedenastki
okazał się Paszkiewicz, który bardzo mocnym strzałem w środek bramki pokonał Pacanowskiego.
Szybkie akcje Jarosza z Antasem, dośrodkowanie Obieraka i główka Chrząszcza, przepiękna akcja
Dutka-Jarosz-Świerczyński zakończona, niestety, niecelnym strzałem, nie przyniosły efektów w
postaci bramki.
Mecz zakończył się ostatecznie wynikiem 2:1 dla Hutnika. Było to oficjalne zakończenie obozu
dochodzeniowego w jakim uczestniczyli zawodnicy Hutnika.
autor: www.hutnik-krakow.pl




huteusz, 20 styczeń 2007 22:14:29 Czytaj więcej ˇ 2 Komentarzy ˇ 1186 Czytań

HUTNIK KR - KMITA Z 1:3 (Sparing)


ArchiwumHUTNIK KR - KMITA Z 1:3


Hutnik : Kmita 1:3 (1:2)

- sparing Hutnik Kraków : Kmita Zabierzów 1:3 (1:2)
’10 Kaczor – ’13 Zawadzki, ’45 Zawadzki (k), ’85 Ankowski (k)
Sędzia: Łukasz Bartosik
Widzów: ok.150

Hutnik: Sotnicki (Lipiński), Chrząszcz (Czajka), Pazdan, Pasionek (Błachacz), Błachacz (Dziadzio), Kępa (Go Nagaoka), Piotrowicz (Jarosz), Antas (Obierak), Kaczor (Świerczyński), Wasilewski (Patrick Billong), Paszkiewicz (Adamek).Kmita: Sarnat (Kula), Gawęcki (Czaja), Kaliciak (Pokrywka), Kočiš, Zontek, Żukowski (Krauz), Stolarz (Gajek), Zawadzki (Filipczak), Goncerz, Ankowski, Bagnicki (Chlipała).

W upalne popołudnie, na Suchych Stawach, Hutnik Kraków zmierzył się z beniaminkiem zaplecza ekstraklasy - Kmitą Zabierzów. Dla Hutnika był to czwarty sparing, z sześciu zaplanowanych, przed nowym sezonem, dla Kmity był ostatnim meczem, w którym trener Jerzy Kowalik mógł przetestować zawodników i ustawienie na boisku przed inauguracyjnym meczem w II lidze z Polonią Warszawa. Hutnik objął prowadzenie bardzo szybko, bo już w 10 minucie Kaczor, w sytuacji sam na sam, nie dał szans Sarnatowi i umieścił piłkę w siatce gości. Na odpowiedź Kmity nie trzeba było długo czekać. Już 3 minuty później po stałym fragmencie gry, z około 35 metrów huknął Zawadzki tuż obok słupka, Sotnicki był bez szans. Mecz toczył się w bardzo szybkim tempie. Zarówno Hutnik jak i Kmita dochodzili do groźnych sytuacji strzeleckich. Raz po raz para napastników Hutnika zagrażała Sarnatowi, to znów Paszkiewicz w efektowny sposób próbował pokonać Sarnata przewrotką, to Wasilewski z podania Paszkiewicza strzelił tuż obok bramki. Dogodnych sytuacji nie wykorzystali też m.in. Jarosz tuż po wejściu na boisko (strzelił ponad bramką), Billong, który w sytuacji sam na sam z bramkarzem gości nie potrafił zachować zimnej krwi i pogubił się w polu karnym Kmity. Bramki dla Zabierzowian padały po stałych fragmentach gry, po szkolnych błędach w obronie Hutnika.Na 1:2 dla Kmity podwyższył Zawadzki, który wykorzystał rzut karny podyktowany za faul Blacharza na Gawęckim. Wynik ustalił Ankowski, który z rzutu karnego (Czajka faulował Krauzego) nie dal żadnych szans Sotnickiemu.Z dobrej strony zaprezentował się testowany Nagaoka (sprawdzany był również w Przeboju, niegdyś grał w Górniku Zabrze i kilku innych klubach w Brazylii i Japonii), który swoimi szybkimi rajdami prawą stroną boiska, dobrym opanowaniem piłki i walecznością spodobał się kibicom obserwującym mecz.

Autor: HDS www.hutnik-krakow.pl




huteusz, 20 styczeń 2007 22:13:55 Czytaj więcej ˇ 0 Komentarzy ˇ 1208 Czytań

HUTNIK K - OKOCIMSKI 0:2 (sparing)


ArchiwumHUTNIK K - OKOCIMSKI 0:2

Widzów: 80

Składy:Hutnik:
I połowa: Sotnicki - Pazdan, Chrząszcz, Pasionek, Obierak - Kępa, Kaczor, Piotrowicz, Antas, Paszkiewicz, Dutka
II połowa: Maj - Czajka, Chrząszcz, Pasionek (55' Pazdan), Błachacz - Dziadzio, Kaczor (55' Orłowski), Piotrowicz, Kępa (65' Paszkot) - Dutka, Jarosz
W upalne lipcowe popołudnie odbył się sparing Hutnika z Okocimskim na boisku bocznym numer 1. Dla kibiców były przygotowane darmowe kiełbaski, ale niestety pomysł z powodów organizacyjnych nie wypalił. Na mecz przybyło około 100 kibiców, znaczna większość z nich miała w rękach piwo Hutnicze, ponieważ warunki były ekstremalne - było bardzo gorąco. Niestety Hutnikom poszło o wiele gorzej niz w meczu z Beskidem. Po faulu w polu karnym "piwoszy", sędzia odgwizdał karnego, niestety nie wykorzystanego przez Pasionka. Jak mówi przysłowie piłkarskie "niewykorzystane sytuacje się mszczą" - piłkarze Okocimskiego zdobyli bramkę. Była ona spowodowana fatalna postawą obronców, piłkarz białozielonych bez problemu minął trzech obrońców, i strzelił bramkę, bramkarzowi, który bez problemów powinien ją obronić. W drugiej połowie trenerzy wystawili dosyć eksperymentalne składy. Klęską Hutnika okazał się testowany bramkarz Maj, który po prostu słabo bronił. "Piwosze" strzelili jeszcze jedną bramkę, oraz po bardzo groźnym uderzeniu, piłka trafiła w poprzeczkę. Podsumowując, sparing ten nie poprawił humoru kibicom, którzy po wysokiej wygranej z Beskidem spodziewali się czegoś więcej




huteusz, 20 styczeń 2007 22:13:06 Czytaj więcej ˇ 0 Komentarzy ˇ 1180 Czytań

Hutnik - Beskid 5:0


ArchiwumBramki 26' Paszkiewicz, 29' Kaczor, 32' Paszkiewicz, 73' Wasilewski, 86' Wasilewski

HUTNIK: Sotnicki - Niechciał, Pazdan, Pasionek, Obierak - Antas, Kaczor, Rado, Wasilewski - Jarosz, Paszkiewicz, ponadto: Jeziorek, Czajka, Dziadzio, Piotrowicz, Paszkot, Orłowski

W upalną sobotę 15 lipca na boisku bocznym nr. 1 rozegrał się sparing Hutnik - Beskid Andrychów. Na zacienionych trybunach w sumie zasiadło około 50 kibiców Hutnika. Mecz ten był pierwszym, w którym w roli trenera występował Ryszard Kruk. Na boisku z powodu transferów zabrakło piłkarzy takich jak Lipecki, Madejski czy Kostera. Mimo to Hutnik zagrał bardzo dobry mecz, i rozgromił Beskid Andrychow. W pierwszej połowie padły 3 bramki. Jedna z nich była naprawde piękna, zakończona pięknym strzałem główką. Kibicom bardzo podobał się zawodnik z numerem 18. Zagrał on wspaniały mecz. Mecz był dosyć wyrównany, ale tylko Hutnicy zdobywali bramki. Stwarzali oni troche więcej sytuacji. Walka była zacięta, na boisku cały czas był tłok. Bramkarz Beskidu, nie był najlepszy, i własnie głównie jego słabość spowodowała zwyciestwo Hutników. Jednym z śmieszniejszych wydarzeń był upadek piłkarza Beskidów, który upadł na ławkę, a właściwie sobie na niej usiadł. Kolejną ciekawą rzeczą były piłki wpadające w krzaki - kilku kibiców gorliwie je przeszukiwało, aby odnaleść piłkę.
Sparing był bardzo interesujący, i dzięki niemu optymistycznie mozna spojrzeć na przyszłość Hutnika prowadzonego przez trenera Kruka, mimo wielu ubytków kadrowych.




huteusz, 20 styczeń 2007 22:12:21 Czytaj więcej ˇ 0 Komentarzy ˇ 1164 Czytań

Avia - Hutnik 2:1


ArchiwumAVIA ŚWIDNIK - HUTNIK 2:1

Bramki: 14'Machnikowski 19'Pranagal '21 Antas
Składy:
Avia:
1. Gieresz 13. Machnikowski 14. Bednaruk 5. Dziewulski 18. Czepinski 4. Orzedowski 20. Wiacek 10. Bielak 11. Mazurek 7. Pranagal 16. Boniaszczuk
Hutnik:
12. Kacik 3. Blachacz 5. Pazdan 16. Czajka 2. Niechcial 6. Lipecki 17. Piotrowicz 9. Stolarz 15. Antas 11. Jarosz 18. Madejski

Mecz Hutnika ze świdnicką Avią był ostatnim spotkaniem w sezonie 2006/07. Hutnik grał w nim o pietruszkę, także może dlatego wynik jest taki a nie inny. Kibice ze Świdnika wywiesili transparenty "CHOCIAŻ MAM DOPIERO 55 LAT TO JUŻ ZNA MNIE CAŁY ŚWIAT” , „POZDROWIENIA DO WIĘZIENIA” i „ZAWISZA JEST JEDEN – 4 LIGOWY”. Niestety (prawdopodobnie) po ostatnich bitwach z ochroną po meczu z Avią, na stadion przy ulicy Sportowej kibice przyjezdni nie mieli wstępu. Całe spotkanie było bardzo emocjonujące. Ciagle obie drużyny przeprowadzały akcje. Niestety już w 14 minucie Hutnicy stracili bramkę. Jej strzelcem był Machnikowski. Chwile potem, bo w minucie 19 bramkę strzelił Pranagal i Hutnicy już przegrywali 2:0. Na szczęście Antas strzelił kontaktową bramkę w 21 minucie. Od tego momentu spotkanie stało się bardzo porywające. Niestety piłkarze Avii często faulowali. Kącik prawdopodobnie chciał się zrehabilitować za poprzednią przegraną, i bronił wspaniale. Pod koniec drugiej połowy Hutnik zaczął dominować na boisku. Niestety nie przyniosło to chociażby remisu, ale piłkarze z Nowej Huty zagrali jedno z ciekawszych spotkań w tej rundzie. Należą im się brawa za walkę do końca. Nasza drużyna w końcowej tabeli III ligi zajęła 7 miejsce.




huteusz, 20 styczeń 2007 22:11:46 Czytaj więcej ˇ 0 Komentarzy ˇ 1077 Czytań

Strona 177 z 182 << < 174 175 176 177 178 179 180 > >>
Designed by Szymon Dziukiewicz. Powered by PHP-Fusion Strona Glowna | Forum | Galeria | Hutnik TV | Klub | Stadion | Kibice